strategyaligned Na listę oczekujących

Kennisbank

Dlaczego współpracownicy używają tego samego słowa, a mimo to mają na myśli coś innego

Ludzie mają na myśli różne rzeczy, używając tych samych słów, ponieważ słowo takie jak 'wzrost' czy 'zorientowanie na klienta' nie ma warstwy: jeden słyszy w nim wizję, drugi czyta w nim konkretny target. Bez rozróżnienia między tymi warstwami wszyscy mówią obok siebie, podczas gdy każdy myśli, że ma rację.

Samo słowo nie jest problemem

Gdy zespół kierowniczy firmy zatrudniającej 150 pracowników używa słowa 'międzynarodowy', brzmi to jak jedno ustalenie. W rzeczywistości kryje się w nim nawarstwienie czterech różnych rodzajów stwierdzeń. Jest wizja: dlaczego organizacja w ogóle patrzy poza granice kraju. Jest vision state: obraz tego, jak organizacja będzie wyglądać za pięć lat, jeśli się to uda. Jest target: konkretny, mierzalny punkt, do którego dąży się w tym lub przyszłym roku. I jest target state: sytuacja operacyjna, która musi temu towarzyszyć, z rolami, systemami i sposobami pracy, które to umożliwiają. Kto mówi 'międzynarodowy', nie mówiąc, którą warstwę ma na myśli, pozwala reszcie zebranych samodzielnie uzupełnić, którą warstwę słyszą.

Jak to wygląda w praktyce

W firmie produkcyjnej zatrudniającej około 200 pracowników zarząd używał słowa 'elastyczność' niemal na każdym spotkaniu. COO miał na myśli wizję: organizacja musi umieć podążać za rynkiem. Kierownik operacyjny słyszał target: szybsze przełączanie między liniami produkcyjnymi, jeszcze w tym kwartale. Kierownik HR słyszał target state: inne profile stanowisk, inne struktury narad. Wszyscy trzej mieli rację co do tego, co elastyczność dla nich oznaczała. Nikt się nie mylił. Problem polegał na tym, że nikt nie określił, na jakiej warstwie toczy się rozmowa, przez co decyzje logiczne w jednej warstwie były w innej warstwie odbierane jako połowiczne albo zbyt pochopne.

Dlaczego to staje się widoczne dopiero przy decyzji

Dopóki toczy się tylko rozmowa, różnica pozostaje niewidoczna. Staje się odczuwalna w momencie, gdy trzeba podjąć decyzję: inwestycję, reorganizację, wybór między dwoma klientami. Wtedy okazuje się, że jeden menedżer podejmuje decyzję na podstawie vision state — co pasuje do obrazu za pięć lat — a drugi na podstawie target — co trzeba osiągnąć w tym roku. Obie decyzje mogą być poprawne w ramach własnej warstwy, a mimo to okazać się przeciwstawne. To również moment, w którym rozsądnie jest ustalić co ustala się w kwestii praw decyzyjnych przy zmianie, tak aby było jasne, kto może wypełniać treścią którą warstwę i kto może skorygować stwierdzenie zrobione w innej warstwie.

Dlaczego 'po prostu wyjaśnić' nie działa

Odruchem jest lepsze wyjaśnienie słowa: prezentacja, wewnętrzne memo, dodatkowe objaśnienie na townhallu. To jedynie przesuwa problem do następnego zdania, ponieważ wyjaśnienie znów używa nowych słów, które same również mogą być odczytywane w czterech warstwach. Co faktycznie działa, to nie ulepszanie słowa, lecz nazwanie warstwy: czy jest to stwierdzenie dotyczące wizji, obraz vision state, target, czy opis target state. Zadawanie tych czterech pytań osobno zmusza grupę do głośnego powiedzenia, w której warstwie się znajduje, zamiast zakładać, że druga osoba słyszy tę samą warstwę.

Gdzie to często idzie źle przy większych ambicjach

Przy ambicjach, które nie mieszczą się w jednym roku, powstaje dodatkowa warstwa zamieszania: słowo pozostaje takie samo, podczas gdy horyzont czasowy się przesuwa. Ktoś, kto w pierwszym roku używał tego słowa na oznaczenie targetu, w trzecim roku używa go na oznaczenie target state, który przychodzi później, nie zgłaszając tego. Dlatego warto przyjrzeć się jak rozłożyć w fazach ambicję zbyt dużą na jeden rok, tak aby słowo w każdej fazie miało stałą warstwę i stałe znaczenie, zamiast co roku na nowo się przesuwać.

Co czytelnik może z tym zrobić już dziś

Szybkim sposobem, by sprawdzić, czy to zjawisko występuje we własnej organizacji, jest bezpłatny test 'czy Państwa wizja jest sterowalna': sześć pytań dotyczących czterech warstw, które w ciągu kilku minut pokazują, gdzie wizja, vision state, target i target state przenikają się we własnym języku. To daje wstępny obraz, a nie ocenę.

Kolejnym krokiem jest etap, w którym wybrany target state zostaje przetłumaczony z powrotem na to, czego to konkretnie wymaga: jakie role, jakie zadania, jaka pojemność są potrzebne, aby tę warstwę rzeczywiście zbudować. To tłumaczenie wsteczne jest pomostem między słowem na papierze a codzienną pracą, a różnica między tym, ile godzin i ról jest dziś dostępnych, a tym, czego wymaga target state, jest opracowana w skanie pracy na ftetoai.com.

Mariade assistent van de ambitietoets

Vertel wat u wilt bereiken, dan kijken we samen wat daarvoor moet staan.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.