strategyaligned Na listę oczekujących

Kennisbank

Ambicję ekspansji międzynarodowej konkretną uczynić

Cztery słowa, cztery interpretacje

Zarząd wypowiada ambicję "rozszerzamy się międzynarodowo" często jako jedno zdanie, ale kryją się w niej co najmniej cztery różne ambicje. Wizja: dlaczego ten rynek, dlaczego teraz. Vision state: jak organizacja wygląda, gdy się to uda. Target: który kraj, jaki obrót, jaki termin. I target state: jaka pojemność, jakie role i jaka struktura decyzyjna są do tego potrzebne. Bez oddzielnego nazwania tych czterech warstw, jeden dyrektor zakłada, że powstanie lokalne biuro, podczas gdy drugi myśli o dystrybutorze, który przez pierwsze dwa lata wszystko załatwia. Obaj nazywają to "ekspansją międzynarodową". Obaj mają rację, i to jest właśnie problem.

Co organizacja musi umieć, zanim ktokolwiek wyjedzie za granicę

Ekspansja międzynarodowa to nie działanie, to suma zdolności (capabilities), których być może jeszcze nie ma: przełożenie lokalnej wiedzy o rynku na ofertę, sporządzanie umów, które wytrzymają w innym systemie prawnym, proces sprzedaży działający bez nieformalnych kontaktów, które napędzają go na rynku macierzystym, linie raportowania, które przetrwają różnicę czasu i różnicę językową. Osiem wymiarów gotowości powraca tu standardowo: od jakości danych po prawa decyzyjne, od dojrzałości procesów po pytanie, czy ludzie potrafią patrzeć poza własne zadanie. Tam, gdzie organizacja na większości wymiarów dopiero zaczyna, ambicja jest na razie intencją. Tam, gdzie cztery lub pięć wymiarów już stoi, rozszerzanie jest projektem z harmonogramem.

Co w tym już robi AI, a czego nie

Zmiana nie polega na jednym wielkim kroku, lecz na podziale, który wypada inaczej dla każdego zadania. Rozpoznanie rynku — regulacje, konkurencja, poziomy cen w nowym kraju — to w dużej mierze praca językowa i dokumentowa, i to właśnie tam zadanie już dziś może zostać przekazane systemowi. Tłumaczenie umów i dokumentów dotyczących zgodności przesuwa się do drugiego typu: system wykonuje pracę, prawnik zatwierdza lub odrzuca z uzasadnieniem. Budowanie lokalnej sieci kontaktów, negocjowanie z pierwszym partnerem, wyczuwanie kultury, która nie mieści się w raporcie — to pozostaje pracą ludzką i pozostanie nią jeszcze przez jakiś czas, niezależnie od tego, jak dobre staną się systemy wspierające.

Różnica między firmami, które już tak to organizują, a firmami, które jeszcze tego nie robią, rzadko tkwi w samej technologii. Tkwi w tym, czy organizacja podzieliła już swoje własne zadania na poziom, na którym można powiedzieć dla każdego zadania: to jest praca systemu, to jest praca nadzoru, to jest praca ludzka. Firmy, które nigdy tego nie zrobiły, wdrażają AI na poziomie funkcji lub działu, i wtedy pozostaje to pilotażem. Na leżące u podstaw pytanie — jaka praca w tej firmie może naprawdę zostać przejęta przez AI — odpowiada się za pomocą skanu pracy FTE TO AI, dla każdego zadania z osobna, nie dla funkcji.

Jakie role są do tego potrzebne

Przełożenie zdolności (capabilities) uwidacznia, jakich ról wymaga ekspansja międzynarodowa, których dziś nie ma, lub które wprawdzie istnieją, ale bez odpowiedniego prawa decyzyjnego. Dyrektor krajowy, który może negocjować dopiero po zatwierdzeniu przez centralę, nie jest dyrektorem krajowym, lecz przekaźnikiem. Zespół ds. zgodności, który każdą lokalną umowę kieruje do prawnika z rynku macierzystego, opóźnia właśnie ten proces, który miał wspierać. Podobne wąskie gardła w prawach decyzyjnych występują przy ambicji integracji przejęcia oraz przy spłaszczaniu organizacji: zawsze chodzi o pytanie, czy dana rola ma mandat, jaki sugeruje jej tytuł. Kto wiąże z tym skutki prawne, dla stanowisk lub struktury zatrudnienia, działa w ramach własnych wymogów prawnych dotyczących decyzji personalnych; wykraczają one poza to, na co odpowiada test gotowości.

Po czym Państwo to poznają za rok

Pięć confidence gates daje inny rodzaj odpowiedzi niż cel obrotowy. Nie mierzą, czy ekspansja się udała, lecz czy organizacja we właściwym momencie wiedziała to, co właściwe: czy wybór rynku był uzasadniony, zanim podpisano pierwszą umowę, czy istniała lokalna rola z rzeczywistym prawem decyzyjnym, zanim zadzwonił pierwszy klient, czy istniała linia raportowania, która pokazywała problemy, zanim eskalowały. Rok po rozpoczęciu pytanie nie brzmi "czy stoi biuro", lecz "czy organizacja miała zdolność reagowania, gdy sprawy potoczyły się inaczej niż planowano". Ta sama logika mierzalnych momentów kontrolnych zamiast pojedynczego wyniku końcowego pojawia się także przy ambicji bardziej klientocentrycznego działania oraz przy ambicji podniesienia jakości: ambicje, które stają się konkretne dopiero wtedy, gdy ustali się, po czym rozpozna się etapy pośrednie.

Co teraz zrobić

Wyostrzenie czterech warstw, przejście przez osiem wymiarów i powiązanie ról z prawami decyzyjnymi to dokładnie ten proces, który omawia mapowanie zdolności (capabilities) potrzebnych dla tej ambicji, i w którym różnica między jedną a drugą interpretacją "ekspansji międzynarodowej" staje się widoczna, zanim zacznie kosztować pieniądze. Kto najpierw chce zobaczyć, czy zarząd ma na myśli tę samą ambicję, zaczyna od wspólnego obrazu między członkami zarządu. Pierwsze, szybkie wrażenie tego, gdzie znajduje się organizacja, daje darmowy test gotowości: osiem krótkich pytań, po jednym na wymiar, z obrazem tego, gdzie są Państwo najdalej, a gdzie najmniej daleko. Pełny test ambicji, z czterema warstwami i pięcioma confidence gates, jest w przygotowaniu.

Mariade assistent van de ambitietoets

Vertel wat u wilt bereiken, dan kijken we samen wat daarvoor moet staan.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.