strategyaligned Na listę oczekujących

Kennisbank

Ambicje AI w usługach biznesowych: gdzie praca już teraz się przesuwa

Gdzie tkwią godziny

W usługach biznesowych praca w dużej mierze polega na języku: sporządzanie dokumentów, przeglądanie akt, formułowanie porad, dostosowywanie raportów do klienta lub sytuacji. Kancelarie prawne, biura księgowe, firmy konsultingowe i pośrednicy ubezpieczeniowi różnią się zawodem, ale nie tym wzorcem: wiele godzin idzie na zbieranie i porządkowanie informacji, które już gdzieś istnieją, a mniejsza część na osąd, który po tym następuje. To sprawia, że sektor jest wrażliwy na przesunięcie, które już się dokonuje: praca językowa to dokładnie ten rodzaj pracy, w którym systemy AI radzą sobie dobrze, pod warunkiem że informacje, z którymi pracują, są dostępne i wiarygodne.

Okoliczności, które決ydują o wyniku, nie leżą w samym zawodzie, lecz w sposobie, w jaki zorganizowane jest biuro. Jeśli zespół pracuje na stałych szablonach i strukturze akt, której wszyscy używają w ten sam sposób, to dużą część pracy można uczynić przewidywalną. Jeśli zespół pracuje na miarę dla każdego klienta lub sprawy, z odstępstwami, które istnieją tylko w głowie osoby prowadzącej sprawę, to taką pracę trudniej przekazać, niezależnie od tego, jak ambitny jest cel.

Przesunięcie już trwa, choć nie wszędzie w tym samym tempie

W obrębie tego samego sektora biura już teraz się różnią. W jednym biurze system sporządza pierwszą wersję projektu porady, a pracownik ją ocenia i z uzasadnieniem zatwierdza lub odsyła. W innym biurze dokładnie ta sama praca odbywa się jeszcze w pełni ręcznie, nie z niechęci, lecz dlatego, że akta nie mają formy, którą system może odczytać, albo dlatego, że nikt nie ustalił, kiedy projekt porady jest wystarczająco dobry, by przekazać go dalej.

Trzy kategorie pracy przewijają się przez każde biuro. Część system może przejąć samodzielnie: podsumowywanie dokumentów, wypełnianie standardowych formularzy, sygnalizowanie odchyleń w liczbach. Część może być realizowana częściowo, z pracownikiem, który ocenia wynik i z uzasadnieniem go zatwierdza lub odrzuca. A część pozostaje pracą ludzką: rozmowa z klientem o trudnej sytuacji, ocena, której nie da się ująć w reguły, odpowiedzialność związana z nazwiskiem i podpisem. To, która zadanie mieści się w której kategorii, różni się w zależności od biura i procesu, i właśnie dlatego ambicja typu „wdrażamy AI w naszym procesie doradczym" bez dalszego wyjaśnienia niewiele mówi.

Dlaczego ta sama ambicja prowadzi do innych rozmów

Zdanie „AI przyspieszy naszą pracę nad aktami" brzmi jednoznacznie, ale w sali zarządu rzadko jest odbierane jednoznacznie. Jeden wspólnik myśli o systemie dostarczającym teksty robocze, które są następnie w całości przepisywane. Drugi myśli o procesie, w którym system pracuje w dużej mierze samodzielnie i jest przedkładany do wglądu tylko w razie wątpliwości. Obie interpretacje są rozsądnym wyjaśnieniem tej samej ambicji, a różnica między nimi decyduje o tym, ile zasobów zostanie uwolnionych, które role rzeczywiście się zmienią i jakie prawa decyzyjne się z tym wiążą. To, jak dokładnie powstaje ta różnica i dlaczego tak często pozostaje niezauważona, opisano na stronie o tym, dlaczego ludzie rozumieją te same słowa inaczej.

Ta niejasność dotyka też pytania o to, jak zorganizowana jest sama organizacja: który dział będzie wykonywał tę pracę, która warstwa nią zarządza i gdzie zapada dana decyzja. Ten, kto chce mieć jasny obraz tego, zanim ambicja zostanie ustalona, znajdzie wyjaśnienie bez żargonu branżowego na stronie o modelu docelowym działania w prostych słowach.

Co gotowość oznacza tu konkretnie

Ambicja, która zakłada pracę AI, wymaga od organizacji czegoś innego niż ta sama ambicja bez AI. W usługach biznesowych sprowadza się to między innymi do: czy akta i szablony mają formę, którą system może odczytać, czy istnieje ustalony moment, w którym pracownik ocenia wynik AI i z uzasadnieniem go zatwierdza lub odrzuca, oraz czy jasne jest, kto pozostaje odpowiedzialny, gdy ostateczna porada trafia do klienta. Na tych punktach często okazuje się, że ambicja wyprzedza organizację: zarząd mówi o automatyzacji procesu doradczego, podczas gdy leżące u podstaw akta nie są jeszcze wystarczająco uporządkowane, by mógł je odczytać system. To nie kwestia chęci, lecz gotowości, a tę gotowość można sprawdzić osobno dla każdego wymiaru.

Inne sektory wykazują podobny wzorzec, z własnymi okolicznościami: w edukacji obowiązują inne ambicje niż tutaj, o czym można przeczytać na stronie o ambicjach AI w edukacji, a także w handlu detalicznym praca przesuwa się według innego rodzaju linii, co opisano na stronie o ambicjach AI w handlu detalicznym. Podstawowy mechanizm — jaka praca daje się przekazać, a jaka pozostaje pracą ludzką — jest taki sam w każdym sektorze, różni się tylko konkretna realizacja.

Czego to nie rozstrzyga

Ta strona opisuje, jaka praca może się przesunąć, a nie to, co biuro powinno zrobić ze swoim personelem, jeśli to nastąpi. Dla decyzji dotyczących stosunku pracy obowiązują odrębne wymogi prawne, niezależnie od tego, jakie zadanie system może, a jakiego nie może przejąć.

Co można zrobić teraz

Na pytanie, jaka praca w tym konkretnym biurze rzeczywiście nadaje się do przekazania AI, nie da się odpowiedzieć na podstawie ogólnego wrażenia o sektorze. Skan pracy FTE TO AI odpowiada na to pytanie dla każdego zadania z osobna, z wynikiem wskazującym, jaka część pracy jest wykonywana samodzielnie, pod nadzorem lub nadal przez ludzi. Ten, kto chce najpierw wiedzieć, gdzie własna organizacja jest najdalej, a gdzie najmniej zaawansowana, może wykonać bezpłatny test gotowości: osiem krótkich pytań, po jednym na wymiar, z obrazem tego, gdzie gotowość już jest, a gdzie trzeba jeszcze zrobić krok. Pełny test ambicji, z czterema warstwami od wizji do stanu docelowego oraz przełożeniem na role i prawa decyzyjne, jest w budowie.

Mariade assistent van de ambitietoets

Vertel wat u wilt bereiken, dan kijken we samen wat daarvoor moet staan.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.